piątek, 6 czerwca 2014

#9 ALIEN!





Pamiętam, że oglądając film jako dziecko (tak, dobrze przeczytaliście - rodzice wcześnie odkryli moje zamiłowanie do potworów i statków kosmicznych) piorunujące wrażenie zrobiły na mnie pierwsze ujęcia wprowadzające w film. Bezkres kosmosu, sunący powoli przez ekran statek, kamera wędrująca po wnętrzach. Buczenie maszynerii, niedopalająca się świetlówka. Ridley Scott doskonale budował klimat filmu poprzez - z pozoru - nic nie znaczące detale.


Następne części nie zrobiły już na mnie takiego wrażenia, powiedziałabym nawet, że z każdą kolejną odsłoną zawodziły mnie coraz bardziej. Ostatnia część - "Obcy - Przebudzenie" - skutecznie zniszczyła postać Ellen Ripley (która w tymże filmie bardziej przypominała mambo-jambo zombie niż swój pierwowzór) i podkopała wizerunek jednego z najlepszych zabójców stworzonych w historii kina. Cóż, co się stało to się nie odstanie. Ja mogę mieć tylko nadzieję, że będę coraz bardziej się rozwijać jako rysownik - ilustrator i mój przyszły Alien będzie jeszcze lepszy niż ten, stworzony w styczniu tego roku.

Ahoj!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz