sobota, 23 lipca 2016

JUDE LAW, POWRÓT KRÓLA

Po filmowej suszy przeplatanej mniej rozpoznawalnymi rolami i kreacją Dr Watsona, Jude Law wraca w pełni chwały. Najbliższe 12 miesięcy mogą być dla aktora niezwykle ekscytujące.





A to za sprawą trzech produkcji z udziałem Brytyjczyka, które w pojawią się w tym i na początku przyszłego roku. 

Historia amerykańskiego powieściopisarza Thomasa Claytona Wolfe’a to materiał na prawdziwie porywający film. Wolfe borykał się z problemami finansowymi, jego książek nikt nie chciał wydawać. Kostiumografka Aline Bernstein i późniejsza partnerka pisarza zapewniła mu wsparcie finansowe, dzięki któremu mógł oddać się twórczości. Na tym jednak nie skończyły się problemy Wolfe’a. Wydane powieści wywoływały skandale, w rodzinnym Asheville jawnie obnoszono się z niechęcią w stosunku do autora. Popadł on również w konflikt z wydawnictwem.
Thomas Clayton Wolfe zmarł w wieku 38 lat na zapalenie płuc w czasie pobytu w Kolumbii Brytyjskiej.  
Czy obraz w reżyserii Michaela Grandage’a wiernie odda trudny charakter pisarza i jego skomplikowane relacje z otoczeniem?
„Geniusz” światową premierę miał w lutym bieżącego roku, polska publiczność będzie mogła obejrzeć film od 22 lipca.




Drugim tytułem (i tu prawdziwa perełka) jest "Młody papież" samego mistrza Paolo Sorrentino. Światowej sławy reżyser debiutuje na małym ekranie i od razu z przytupem.
W ośmioodcinkowym serialu poznamy historię fikcyjnego papieża, który oprócz posługi nieustannie ulega różnym nałogom. Zdaje się, że dla Jude'a Law, którego prywatne życie opiewa w skandale, rola Piusa XIII może być bardzo bliska. Pikanterii dodaje fakt, że na małym ekranie zobaczymy też Diane Keaton i to w zakonnym habicie.
Za produkcję serialu odpowiadają trzy duże stacje telewizyjne, Canal +, HBO oraz SKY. Premiera serialu jest zaplanowana na jesieni tego roku.



Warner Bros. nie może wybaczyć Guyowi Ritchie finansowej porażki "Kryptonim U.N.C.LE" (tak jakby sami nie mieli sobie nic do zarzucenia ;) ) i przenosi premierę "Króla Artura" z okresu wakacyjnego na senny marzec. Pora wczesnowiosenna to moment na filmy, które wytwórnie (brzydko mówiąc) często przeznaczają na straty i nie mają złudzeń, że film nie zarobi. Trochę szkoda spisywać Guya Ritchie na straty i warto dać mu kredyt zaufania (tym bardziej, że "Kryptonim U.N.C.LE" to naprawdę porządny film).
W epickim widowisku zobaczymy Charliego Hunnama w tytułowej roli, Aidana Gillena ("Gra o tron"), Erica Banę  ("Monachium"), Djimona Hounsou ("Amistad") i przecudowną  Astrid Bergès-Frisbey ("Początek").
Jude Law pojawia się w roli złowrogiego Vortigerna.
"Król Artur: Legenda miecza" w kinach od 17 marca 2017.
(edit: polska premiera przeniesiona na czerwiec 2017)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz